Jak powstają małe buty damskie dla Femmishu?
Czy zastanawiałyście się, jak wygląda proces powstawania szpilek, botków, czółenek w małym damskim rozmiarze? Wydawałoby się to takie łatwe, wystarczy zmniejszyć rozmiar i już. Otóż nie! Buty w rozmiarze 32, 33, 34, 35 są na tyle wyjątkowe, że zazwyczaj wzór, na którego bazie produkuje się poszczególne modele – czyli tzw. kopyto jest tylko jeden na całą wytwórnię. Podczas gdy 36, 37, 38 itd. jest kilkadziesiąt. Dlatego proces wytworzenia jednej parydla femmishu jest niezwykle czasochłonny. Dla każdej pary w małym rozmiarze trzeba osobno dostosowywać maszynę. To generuję znacznie więcej czasu, a tym samym kosztów. Stąd wynika niechęć do produkcji małych damskich butów. Wyprodukowanie jednej pary jest znacznie droższe niż dużego rozmiaru. Po latach współpracy mamy zaprzyjaźnionych producentów, że udaje się nam ruszyć nawet bardzo trudne tematy. Takim tematem są np. koturny, balerinki czy na początku platformy.
Miłość do mody przerodziła się miłość do tworzenia
Odkąd pamiętam, kochałam modę, ale nigdy nie podążałam za nią ślepo. Z każdego sezonu wybierałam coś, co mi odpowiadało nigdy, nie brałam w całości produktu. Do tej pory nie jestem fanką sieciówek i tworząc femmishu, chciałam, aby nasze małe buty damskie, w rozmiarze 32, 33 i 34 podążały za trendami, ale jednak się wyróżniały. Dlatego dla femmishu staram się bardzo drobiazgowo dobierać kolory, wzory, faktury. Mój cel jest taki, aby te buty w rozmiarze 32, 33, 34 i 35, były wyjątkowe pod każdym względem. Polki jako konsumentki zaczynają tęsknić za autentycznością i prawdą. Powoli nie chcemy wyglądać jak inne, ubierać się jak inne. Femmishu swoim klientką daje takie możliwości.
Dzięki temu, że nie zamawiam butów z katalogu, czyli nie odwzorowuję czegoś, co zostało wcześniej wyprodukowane, wciąż jesteśmy i możemy się przebić tylko z tym jednym kopytem na model. Ponieważ nie wiem, czy wiecie, buty tworzone dla femmishu są inspiracją dla butików na całym świecie, są swego rodzaju wzorami. Dzięki Wam drogie dziewczyny Massimo Poli może się chwalić niebanalnymi zestawami kolorystycznymi, niebanalnymi połączeniami, a potem to wszystko wędruje do małych eleganckich butików w całej europie. Niestety w Polsce ciężko jest je znaleźć. A szkoda. Po latach współpracy mamy na tyle zaprzyjaźnionych producentów, że udaje się nam ruszyć nawet bardzo trudne tematy. Takim tematem są np. koturny, balerinki czy na początku platformy.
Praca nad butami jest jak bieg przełajowy, ale ja to uwielbiam. Daję upust swojej fantazji, ryzykuje, jestem jak wielki chemik łączący mikstury, który dopiero po kilku tygodniach pozna efekty swoich eksperymentów. Zanim buty trafia do Was, każdy kawałek skóry przechodzi przez moje ręce. Czasami tworzymy ze skrawków, bo jest to coś wyjątkowego. Buty są niepowtarzalne. Dziewczyny z dużymi rozmiarami często dopytują się gdzie można kupić takie buty. Odpowiedź w femmishu lub gdzieś w Europie.
Nasze buty powstają na bazie sztampowych modeli obecnie modnych, ale dzięki modyfikacjom na poziomie tworzenia, możemy stworzyć coś wyjątkowego.
Ciemna strona produkcji małych butów damskich
To jest jasna strona procesu tworzenia. Ciemna jest taka, że aby uzyskać nowe kopyto trzeba ogromnych inwestycji finansowych, a wprowadzanie zmian do już istniejących jest bardzo trudne. Tu bardzo dobrym przykładem na mur, którego nie możemy, przebić są balerinki na miękkiej gumowej podeszwie. Spody do tych butów robione są tylko do rozmiaru 36, a dziecięcych nie da się dopasować na szerokość. Oczywiście mogę to zrobić, ale cena jednych balerinek byłaby wręcz kosmiczna, a nie o to chodzi.
Mam nadzieję, że mimo iż nie posiadamy na stronie femmishu wszystkich możliwoych butów, to jest kilka osób, którym dzięki temu jest łatwiej.
Chyba fałszywą skromnością byłoby powiedzieć, że nie.
Pozdrawiam Was.