Maj w femmishu
Maj jak co roku jest bardzo intensywnym miesiącem. Dzieje się naprawdę dużo. Pomijając szczegół, że jest to jeden z bardziej pracowitych miesięcy w femmishu małe buty damskie, to również dla mnie rodzinnie jest niezwykle imprezowy. Jakiś czas temu "żałowałam", że moja banda nie przyszła na świat w maju. To taki piękny wiosenny miesiąc. Jednak dochodzę do wniosku, że gdyby do licznych urodzin, rocznic, imienin oraz dnia matki dołączyć kinder bale moich dzieciaków, mogę z całą pewnością powiedzieć, że z nadmiaru szczęścia osiwiałabym.
Maj daje mi sposobność na kreatywne podejście do dawania prezentów. Mając dzieci, dochodzę do wniosku, że nie wystarczy wymyślić prezent dla męża, ale można sprawić by dawanie tego prezentu, stanowiło rodzaj zabawy dla dzieciaków. W tym roku tata przeniósł się na wyspę skarbów, gdzie piraci ukryli skarb, do którego droga była zaznaczona na mapie. Cóż szanowny małżonek musiał się trochę namęczyć, naschylać, aby znaleźć prezent, ukryty przez pomysłowe dzieci. Obserwując to z boku miała sporo zabawy.
Kolorowe szpilki, czyli randezvous z mężem
Były też chwilę tylko dla rodziców. Rocznica czy urodziny to świetny pretekst, aby przyjrzeć się nowym restauracjom, które otwierają się w naszej okolicy. Do MaMaison, miałam ochotę wybrać się już od dawna. Z kilku powodów mnie tam ciągnęło. Po pierwsze specjalizuje się w kuchni francuskie, której nie miałam okazji lepiej zgłębić, a po drugie została stworzona w budynku, o którym od wielu lat myślałam jako o potencjalnym miejscu na dom. Budynek jeszcze sprzed wojny z przepięknym ogrodem, z przepięknym starodrzewiem dookoła. Nie mam jednak nowemu właścicielowi za złe, że mnie ubiegł. Podszedł do remontu z dużym szacunkiem, a efekt to nie tylko uczta dla oczu, ale i wyśmienita francuska kuchnia, która zyskała nową wielbicielkę.
Takie randevous z mężem, to wspaniały pretekst, aby wygodne sneakersy i leginsy, zamienić na elegancką sukienkę, którą oczywiście połączyłam z kolorowymi szpilkami.
To zestawienie wybieram rzadziej niż kilka lat temu, ale nadal świetnie się w nim czuję. Z przyjemnością także odkrywam, że szpilki nadal mogą być bardzo wygodne.
Z przyjemnością witam czerwiec, a wraz z nim nowe wyzwania. Majowe świętowanie pozwoliło mi odkryć Fabrykę Norblina po rewitalizacji. Moją absolutną fascynację tym miejscem, odkryjecie w przyszłotygodniowym wpisie. Mam zamiar wybrać się tam wspólnie z Agnieszką, a efekty naszych ploteczek już w przyszłym tygodniu.