Jesienne botki
Większość z nas nie ma zbyt dużego problemu z wymienieniem zalet wiosny i lata. Wymieniamy je dość sprawnie. Fajnie gdy robi się ciepło wiosną, a latem życie staje się jakby bardziej beztroskie. Gdy pada pytanie o zalety jesieni, po dłuższej chwili odpowiadamy zwykle to co przedszkolaki: „kolorowe liście”. To faktycznie „coś”. Kolorowe liście na drzewach… Świetnie. Wynagradzają po prostu wszystko. Jeśli nie wyłapałyście ironicznego tonu, to napiszę wprost – kolorowe liście na drzewach nie bardzo przydają się kobietom w codziennych obowiązkach, chyba, że nasze dziecko musi zebrać do szkoły zielnik pełen jesiennych liści.
Jesienią łatwiej jest narzekać. Wskazać zachmurzone niebo i mówić o tym, jak jest ciemno. I zimno. Że plan dnia stał się bardziej napięty i monotonny jednocześnie. Nieważne, jaką zmianę przyszykowała dla Ciebie jesień – najprawdopodobniej oznacza ona coś trudnego lub mało przyjemnego. Dla mnie tegoroczna jesień przyniosła odwagę, aby podjąć decyzję, która we mnie dojrzewała i jest w pełni świadoma.
Czas powiedzieć to na głos.
Chcę przekazać femmishu, kobiecie (jeszcze jej nie poznałam), która tchnie w sklep nowe życie - a ja będę miała przestrzeń na inne sprawy.
Czuję się trochę jak matka, machająca na dworcu dziecku, które wyjeżdza na studia. Wiem, że to dobra decyzja, ale odczuwam pewien smutek i niepokój, a to wszystko podszyte spokojem. Najtrudniejsze co musiałam zrobić - już za mną. Tak - podjęcie decyzji było najtrudniejsze.
Po 15 latach potrzebuję zmiany i tylko dlatego, że się boję - nie chcę zniszczyć femmishu, stopniowo pozbawiając je życia.
Bez obaw, sklep będzie działał conajmniej do października 2024, ale mam nadzieję, że w tym czasie znajdę taką kobietę, jak ja byłam 15 lat temu. Pełną wiary i świetnych pomysłów. Kobiet z małym rozmiarem stopy jest wiele i z całą pewnością potrzebują kolejnych pięknych butów w swojej szafie. A femmishu, mimo świetnego backgroundu, potrzebuje spojrzenia mniej emocjonalnego.
Być może któraś z Was chciałaby przejąć stery w Femmishu i rozwinąć je, aby przez kolejne lata cieszyło dziewczyny, które mają mały rozmiar stopy. Jeżeli tak, proszę napisz do mnie sklep@femmishu.pl lub zadzwoń chętnie porozmawiam 512 307 537.
Te z Was, które znają mnie bliżej lub czytają tego bloga, wiedzą że jestem osobą, która jak ryba w wodzie czuje się gdy działa. Zanim napiszę ostatni wpis blogowy, jeszcze sporo przede mną do zrobienia. Wciąż na stronie pozostają, botki które czekają na moment aby ogrzać Wasze stopy podczas jesiennej i zimowej zawieruchy. A już za dwa miesiące na stronę wjedzie nowa kolekcja wiosenno letnia.
Gdy napisałam ostatnie zdanie, do pokoju wdarło się słońce. Budzi się nowy dzień, a wraz z nim nowe wyzwania.
Zobaczymy co przyniesie przyszłość.