Wersje językowe
Waluty
Produkt dnia
Producenci
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Hi Barbie, 1
Hi Barbie,

Hi Barbie,

 

Trailer szeroko omawianego w ostatnich dniach filmu "Barbie", wyświetlił mi się przed kilkoma miesiącami. Do Barbie wracam myślami, gdy przeglądam pamiątki z dzieciństwa zamknięte w pudle na strychu. Jako nastolatka planowałam, że będąc mamą, podaruję ją swojej córce. Jak to zwykle bywa, rzeczywistość została zweryfikowała. Moja córka lalkom mówi NIE.

Wracając do filmu, zainteresował mnie głównie z powodu aktorki grającej główną rolę -Margot Robbie. Australijka powoduje, że postaci przez nią odgrywane nabierają głębi. Stąd uznałam, że wakacyjny czas będzie idealny na obejrzenie - zgoła odmienne było podejście mojego męża, ponieważ cenię sobie jego towarzystwo podczas wypraw do kina - odpuściłam.

Jednak nie sposób niezauważyć szumu wokół najbardziej różowego filmu w historii. Nabieram na niego chęć. Ciekawa jestem czy warto go obejrzeć i czy ten cały szum ma jakieś uzasadnienie. Podobno nic w nim nie jest takie, jak wydaje się na pierwszy rzut oka.

Skoro nawet Google zmienia się na różowo po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła "Barbie" to nie będę udawać, że nic się nie dzieje ;). Przeglądając buty damskie na femmishu, mam nieodparte wrażenie, że to różowe szaleństwo docierało do mnie znacznie wcześniej niż usłyszałam o zbliżającej się premierze. Może to ciemna zima, tak mocno zbliżyła mnie z ulubionym kolorem najsłynniejszej lalki świata. 

Lubię róż i już

Lubię kolory i róż jest jednym z wielu, które lubię. Mój wybór pada zwykle na amarantowy albo tak zwany pudrowy róż. Róż jest kolorem z grupy kolorów odważnych, ale gdy już się go założy ma taką siłę jak słoneczny dzień w listopadzie- jest bardzo mile widziany. Wiosną kupiłam kombinezon w kolorze amarantowym polskiej marki Zaquad (widoczny na zdjęciu), gdy go założyłam, wszyscy komplementowali mój wygląd. Ten kolor ma w sobie mnóstwo  pozytywnej energii. Czego zupełnie nie mogę powiedzieć o beżu i khaki, który mam na sobie pisząc ten tekst.

Różowy trend w femmishu

Ten rok, naprawdę obfituje w różowe buty. Modele na nowy sezon zwykle zamawiam na 6-8 miesięcy wcześniej. Zapamiętuję te, które zrobiły największe wrażenie i na nie czekam.  Bywam zaskoczona swoimi wyborami, bo np: pomiędzy zamszowymi skórami, wybrałam tylko dwie skóry licowe. Wybór owszem bardzo mi się podoba, jednak nie jest to praktyczny wybór z punktu widzenia prowadzenia sklepu internetowego. W tym roku tak miałam w kontekście różu. Przedstawione odcienie różu na ten sezon, które były tak wyraziste i tak pozytywnie przebijały się, przez zimową aurę, że nie mogłam się oprzeć. 

Na ten rok podczas kontraktacji rozważałam róż w połączeniu z zamszem, skórą licową i tworzywem pod kątem różnych modeli obuwia, jak baleriny, sandały, szpilki czy modne latem słupki. Przyznaję, że trzymając taką kompilację w ręku słyszę głośno i wyraźnie mój wewnętrzny alarm, który każe mi sprawdzić wszystkie dostępne odcienie, żeby ostatecznie wylądować miękko w wygodnych sneakersach czy czółenka, ale w beżu. Jednak sklep internetowy rządzi się swoimi prawami i każda z naszych klientek ma różne oczekiwania. Ja zresztą sama nie chciałabym trafić na stronę sklepu internetowego, w którym mogę wybrać pomiędzy dwoma kolorami. Są oczywiście kolory tak jak beż czy czerń, które są uniwersalne i są bardzo często pierwszym wyborem.

Trochę na fali wszędobylskiej lalki w różu, zajrzałam do historii różowych butów w femmishu. Uff, róż był tu zawsze. Często w bardzo odważnych odsłonach. Zazdroszczę trochę dziewczynom, które są wstanie skomponować stylizację zimową w oparciu o różowe botki. Szczyt mojej zimowej odwagi kończy się na blado różowym zimowym płaszczu, ale bardzo podobają mi się stylizacje z total lookiem w różu, z którym świetnie grają amarantowe platformy na szpilce od marki Massimo Poli. Tu muszę dać sobie jeszcze trochę czasu, nie mówię nie.

Patrząc na ilość różowych szpilek, które zostały zamówione w femmishu, myślę że modne buty mają w tym roku kolor różowy i zdecydowanie jest to kolor zarezerwowany na miesiące ciepłe, podczas których słońce wyznacza nowe trendy w optymistycznym spojrzeniu komfort psychiczny podczas wyboru koloru butów.

Dajcie znać w komentarzach, jakie macie podejście do różu oraz czy popularne trendy jak różowe buty, są fajne.

 

 

Komentarze do wpisu (1)

2 sierpnia 2023

Ja uwielbiam róż i doskonale się w nim czuję pomimo półwiecza wynikajacego z mojej metryki. I nawiązując do Twojego wcześniejszego wpisu na blogu, wcale mnie to nie obchodzi, czy w moim wieku i będąc mamą trójki dzieci "wypada" założyć róż. Zakładam i poziom energii i pewności siebie skacze mi pod sufit. Czuję się świetnie i o to chodzi. A różowe szpilki od Femmishu doskonale mi się tu komponują. Pozdrawiam

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl